Wybór felg i opon

Posted by Ghont08 | Motoryzacja | Sunday 14 September 2008 11:34 am

Skacząc sobie po różnych witrynach www nadziałem się na bardzo przydatne narzędzie jakim jest konfigurator felg. Nie muszę już chodzić po całej dzielnicy po warsztatach i wybierać sobie felgi, tylko mogę siedząc sobie komfortowo na chacie, dzierżąc myszkę w dłoni za pomocą paru klików wybrać precyzyjnie to, co mnie interesuje i do tego jeszcze dostać towar prosto pod drzwi!

Żeby tego było mało, to na tej samej portalu pod słowem "opony sklep" można było zaopatrzyć się w opony na podobnej zasadzie. Miałem mały zgryzotę, co dokładnie wybrać, bo wybór był obfity, ale wreszcie nabyłem opony fulda. Wydają się najlepszym wyborem za rozsądną cenę.

Wszystko odpowiednio zakliknięte, podałem sto różnych danych o sobie, łącznie z rozmiarem obuwia, system pobrał opłatę z mojego konta i pozostało mi tylko czekać. Po circa tygodniu przybył kurier pojazdem dostawczym i dostarczył mi cały towar pod drzwi, tak jak obiecano!

No tak, ale do warsztatu, tak czy inaczej trzeba podjechać żeby założyli wszystko i wyważyli fachowo. Domowe zakładanie opon nie jest najlepszym wymysłem :)

Niesamowita furą pod moją opieką

Posted by Ghont08 | Motoryzacja | Friday 12 September 2008 11:36 am

Wczoraj ziom zostawił mi swój samochód na przechowanie, bo szedł na balangę pożegnalną jakiegoś swojego kolegi i bał się zostawiać swojego golfa na ulicy w centrum, że coś złego mu może się przytrafić.

W sumie nie dziwię mu się. Ja swoje już przeżyłem - rozcięty pokrycie od kabrioletu, skradzione radyjko, rozwalony zamek centralny…

Korzystając z okazji pojeździłem sobie trochę. Wspaniały samochodzik. Od razu się zaprzyjaźniliśmy. W środku jest bardzo dużo miejsca, jest jasno i ergonomicznie. W trakcie przejażdżki czułem się bardzo komfortowo i pewnie. Silnik ciągnie równo w pełnym zakresie obrotów. Tam gdzie inne samochody , którym braknie im tchu, V-TEC łapie drugi oddech i ciągnie do samego czerwonego strefy równiutko. Do tego piękne alu felgi i opony na lato z niewyjeżdżonym protektorem, szyberdach i welurowa tapicerka. No fajny samochodzik. Sprzęgło łapie tam, gdzie trzeba, wszystko działa, tak jak spodziewasz się, że zadziała i nie ma żadnych niemiłych niespodzianek.

Krzysiek mógłby tylko wpakować pieniądze w większe felgi aluminiowe, żeby samochód wyglądał ładniej i bardziej elegancko. Niestety dziś wpadnie go odebrać. Ale nawet jedna randka z tą furką to duże doznanie, które się zakarbuje w pamięci.

Uważajcie na osiedlowych ulicach

Posted by Ghont08 | Motoryzacja | Wednesday 10 September 2008 8:50 am

Niestety… tego się nie czułem przez skórę. Czy jadąc sobie powoli na ładnej, szerokiej trakcie osiedlowej u panny, ktokolwiek z was byłby przygotowany na metalowy słup na środku drogi? Ja nie byłem. Na moment zdjąłem wzrok z drogi żeby zerknąć na swoją piękną dziewczynę, aż tu nagle wielki huk, wyskoczyliśmy i tak zapoznaliśmy się z twardym klocem leżącym na ulicy.

Opony zimowe wytrzymały to trafienie, swoją drogą nie mam pojęcia w jaki sposób, bo to były stare sparciałe kapcie i tak toczyłem się do najbliższego zakładu jaki kojarzyłem, czyli koło Reduty. Namęczyłem się jeszcze wcześniej z wygrzebaniem zapasu który był, prawie całkowicie przysłonięty przez butle gazową i wyciągnięcie rezerwowej opony z jej schowka graniczy z cudem. Ale udało się. Zmieniłem chociaż jedną i zjechałem po tych strasznych garbach na drodze do warsztatu na dół.

Dowiedziałem się, że najtańsze nowe opony będą kosztowały tyle, co calutki mój samochód, ale nie miałem żadnego innej możliwości. Do tego poinformowano mnie, że felgi samochodowe się odkształciły i wahacze są do wymiany.

Ale dla jednego widoku mojej kobiety zapłaciłbym każdą stawkę. No cóż, następnym razem będę bardziej uważał. To jakby nie było doskonała nauczka na przyszłość, żeby np. na autostradach nie tracić uwagi na jeździe.

Nowy samochód

Posted by radio2008 | Motoryzacja | Thursday 4 September 2008 9:54 am

Był sobie ojciec z synem. Ojciec chciał zakupić synowi półdarmowy samochód, do 5tys zł i zabrał go na plac komisowy żeby pooglądał różne stare modele.

Podniecony młody chłopak rzucał się na wszystkie strony oglądając wszystko, co się da w tej samej chwili. Jego ojciec uśmiechnął się|zaśmiał się| pod nosem pobłażliwie, złapał go za ramię i obrócił w kierunku bordowego Forda Escorta na gaz.

8222;Czy to opony barum?&

Komisu nie stać na paliwo, ale można zapuścić silnik i zobaczyć, że wszystko jest OK. Kupujemy!- powiedział ojciec, a uszczęśliwiony syn wrócił do domu prześlicznym samochodem kosztującym 3,5 tys zł.

Film drogi

Posted by radio2008 | Motoryzacja | Saturday 30 August 2008 10:12 am

Jechali górami, borami, nad morskim brzegiem swoim pięknym kabrioletem. Mijali aglomeracje, wsie i jechali sam na sam z fauną i florą. Zostawiali za sobą wszystko, swoją przeszłość, problemy i niejasności dnia wczorajszego.

Jechali do innego miejsca, innej społeczności zacząć wszystko od zera. Chcieli zapomnieć, chcieli stworzyć swoje jutro od podstaw, tym razem tak, jak należy. Niedługo mieli mieć możliwość na nowe żywot… Ale po drodze koło podskoczyło na kamieniu i pękła im opona.

Stało się to w Wielkim Kanionie, miejscu jak mogłoby się wydawać najgorszym do tego rodzaju przypadków. Jednak jak się okazało, nie musieli szukać daleko ratunku. Przy drodze stała stacja benzynowa, na której można było również dokonać napraw mechanicznych aut.

Najtrudniejszy był dobór opon do ich nietypowego pojazdu, dlatego też na miejscu pokazali mi z ranking opon. Wyselekcjonowali opony dostawcze, gdyż są odporne na tak trudny teren Route 66. Kupili opony, mechanik szybko wymienił ogumienie i ruszyli w dalszą podróż, gdzie przeznaczenie ich poniesie.

Opony i felgi

Posted by radio2008 | Inne | Friday 29 August 2008 4:32 pm

Żył pewnego razu cukiernik, którego gnębiła potrzeba wypieczenia czegoś niezwykłego i jedynego w swoim rodzaju. Wielbił samochody i swoim Renault Megane jeździł codziennie nad jezioro i na tym jeziorze patrzył na odbicie nieba w tafli wody, które podziwiał. I nagle zobaczył odbicie swoich opon samochodowych w otoczeniu baranków. Wyglądało to jak ciastko z kremem.

8221;, zerwał się i podreptał w stronę swojej cukierni. Natychmiast wziął się do pracy. Upiekł trzy blachy ciasteczek o nazwie Opony. Produkt sprzedał się natychmiast. Cukiernik był uradowany i upiekł jeszcze cztery blachy. &

Sprzedaż Opon rosła z dnia na dzień. Klienci byli zachwyceni nowym wyrobem cukiernika i zyskał sobie miano najlepszego w mieście. Cukiernik najął dziewczynę do pomocy, która upłynniała ciasteczka i po cichu połowę wyjadała.

Po miesiącu cukiernik poznał się na niecnym uczynku dziewczyny, gdyż stała się nieludzko gruba i wylał ją na bruk z roboty zatrudniając bezzębnego staruszka.